Z racji tego, że w najbliższym czasie będą pojawiały się przepisy na różnego rodzaju zupy, otwieram akcję: Czas na zupę.

A na początek: Sercowa zupa mojej mamy, dlaczego sercowa? Po pierwsze dlatego, że podbije każde serce, jak dobrze wiemy przez żołądek trafiamy do serca, a po drugie dlatego, że pomidory były nazywane jabłkami miłości i przypisywano im właściwości afrodyzjaku. Więcej na ten temat tutaj.


Potrzebne składniki:

  • marchewka
  • pietruszka
  • kawałek selera
  • pół cebuli
  • ziele angielskie
  • 2-3 liście laurowe
  • oliwa
  • 1-2 papryki
  • kilka pomidorów lub pomidory w puszce
  • 2-3 ząbki czosnku
  • bazylia suszona lub świeża
  • lubczyk
  • sól, pieprz

 

Podstawą jest naturalny wywar z jarzyn;

  1. Marchewkę, pietruszkę i seler obieramy, kroimy w kostkę, lub w grube plastry, ćwiartki, jak kto lubi.
  2. Do jarzyn dodajemy połówkę cebuli i gotujemy w niewielkiej ilości wody przez ok. 10-15 minut.
  3. 5 min. przed końcem gotowania dodajemy kilka ziaren ziela angielskiego i liście laurowe.
  4. W międzyczasie gotujemy na małym ogniu pokrojoną w duże kawałki paprykę ok. 10 min.
  5. Pomidory ( w przypadku surowych, kroimy w kostkę), jarzyny dodajemy do ugotowanej papryki i miksujemy.
  6. Siekamy bazylię, czosnek, lubczyk i dodajemy do zupy.
  7. Dodajemy 2-3 łyżki oliwy, doprawiamy solą (bądź sosem sojowym), pieprzem, gotujemy na małym ogniu przez ok. 5 min i gotowe!

Zupa jest na tyle gęsta, że można jeść ją samą, bądź podawać z makaronem (ja dodałam kolorowego makaronu świderki) i kleksem śmietany.

 

 

 

Mam nadzieję, że podbije także Wasze serca, smacznego!