…czyli oddajemy się francuskiej zupie cebulowej. Powszechnie znanej i lubianej, coraz częściej pojawiającej się w polskim menu. Podobno lubiana nawet w kręgu niecebulowych ludzi. Spotkałam się z wieeeloma sposobami na jej przyrządzenie i ja także mam swój – zapraszam do zapoznania się z nim.

Co mamy czerwiec, a zupa cebulowa jest bardzo rozgrzewająca,  ale w chłodniejsze dni czerwcowe (których nikomu nie życzę) też się sprawdza. ;)

Co podkreślałam już ostatnio podstawą dobrej zupy jest wywar, jak dla mnie jest on podstawą każdej zupy, nie toleruję magicznych kosteczek bulionowych i innych czarodziejskich pyłków.

*bez dodatku sera jest to przepis wegański

Potrzebne składniki:

  • wywar: marchewka, pietruszka, kawałek selera, ziele angielskie liść laurowy
  • 5 dużych cebul
  • 2 łyżki mąki
  • łyżeczka cukru
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sos sojowy
  • pieprz
  • majeranek
  • oliwa
  • pieczywo pełnoziarniste
  • ser ementaler, bądź inny lubiany (ja często wybieram roladę ustrzycką)
  • kilka łez ;-)

 

 

  1. Cebulę siekamy w piórka lub kosteczkę.
  2. Posiekane jarzyny gotujemy w 0,5-1 l wody przez 10 min.
  3. Następnie dodajemy kilka ziaren ziela angielskiego i 2-3 liście laurowe, gotujemy na małym ogniu przez 5 min.
  4. W międzyczasie na oliwie rumienimy, nie smażymy(jak do żurku) cebulę.
  5. Gdy zacznie przywierać, podlewamy wodą (w sumie z 1-2 szklanki stopniowo).
  6. Dodajemy do cebuli kilka kropel sosu sojowego, łyżeczkę cukru i dwie łyżki mąki.
  7. Gdy cebula będzie złocista, dodajemy ją do naszego wywaru.
  8. Gotujemy całość na małym ogniu przez ok 10-15 min. i dodajemy posiekany drobno czosnek, majeranek,  pieprz i sos sojowy do smaku.

Zupę podajemy z grzankami z pełnoziarnistego pieczywa, startym serem i posiekaną dymką.

 

 

Smacznego!