Rodzinnie spędzony czas staje się jeszcze przyjemniejszy, gdy pojawia się jakiś lekki deser, niezbyt słodki, szybki i smaczny. Idealny do popołudniowej kawy, smaczny i świeży nawet przez kolejne dni. :)

Korzystając z wakacyjnego pobytu w domu, szukamy z mamą sposobów na osłodzenie sobie życia. ;)

Poza sezonem używamy dowolnych mrożonych owoców, zawsze znajdą się jakieś poziomki.

Do zrobienia tego ciasta zainspirował nas przepis Małej Cukierenki ,który po swojemu zmodyfikowałyśmy.

Potrzebne składniki: (tortownica 24 cm, my użyłyśmy większej, dlatego ciasto jest niższe)

  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kopiaste mąki ziemniaczanej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 5 jajek (oddzielamy białka od żółtek)
  • szczypta soli
  • 10 łyżek cukru pudru
  • łyżeczka cukru z wanilii
  • garść malin, poziomek, porzeczki, bądź dowolnych drobnych owoców
  1. Przesiewamy mąkę, mieszamy ją z mąką ziemniaczaną i proszkiem do pieczenia.
  2. Następnie ubijamy jajka ze szczyptą soli na sztywną pianę.
  3. Nie przerywając miksowania dodajemy stopniowo cukier puder, cukier z wanilią i oddzielone żółtka.
  4. Na koniec już bez pomocy miksera dodajemy stopniowo mąki, delikatnie mieszając.
  5. Ciasto wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem, na wierzchu poukładać owoce (pozatapiać :)).
  6. Pieczemy w temperaturze 160 st. C (termoobieg) przez 50 – 60 min.

Smacznego! :)))

*warto dodać sporo owoców, dzięki którym ciasto będzie lekko wilgotne

Najlepiej pachnie to co zakazane. ;) Pako zafascynowany ciastem (zbyt rzadki zapach w naszym domu!).

Deser/przekąska