Zgodnie z zapowiedzią, zapraszam Was na wycieczkę po kuchni bułgarskiej. Co jakiś czas będą pojawiały się tradycyjne potrawy bułgarskie, których wykonanie jest banalnie proste, a niestety niedostępne w naszych polskich restauracjach. Bułgarię kocham między innymi za to, że mogę zamówić sałatkę z samych krojonych pomidorów, czy ogórków.

A na początek, tarator (таратор) - jest to lokalny chłodnik/zupa z tartego ogórka zielonego, jogurtu zmieszanego z wodą,  z oliwą z oliwek, ze zmiażdżonym  czosnkiem, solą, odrobiną kopru, octu winnego i czasami pokruszonymi orzechami włoskimi.

Takie proste, a jak smakuje! Idealne na lekkie śniadanie, czy obiad z dodatkiem bułgarskiej pitki z kaszkawałem czy czosnkiem (чесново хлебче). Pitka to rodzaj pieczywa, takiego płaskiego placuszka (wyglądającego trochę jak mała pizza), jest pieczona w piecu. Niestety nie udokumentowałam na zdjęciu. ;) Ale zapraszam tutaj.

 

Smacznego!