Seler naciowy albo ma swoich zwolenników, albo przeciwników. Ja osobiście bardzo lubię jak coś mi chrupie w sałatce i sam smak selera naciowego uważam za wyjątkowy. Wg mnie pasuje do wszystkiego, ostatnio wypróbowałam nawet na ciepło, ale o tym dowiecie się w kolejnym przepisie. ;)

A o jego właściwościach, wartościach i walorach mogliście czytać już w poprzednim selerowym wpisie tu.

Tym razem zdecydowałam się na dość odważne połączenie pomidorów świeżych, już soczystych i… suszonych w zalewie.

Ponadto widząc zainteresowanie poprzednim przepisem na sałatkę z selerem (w chwili obecnej zajął 1 miejsce w top 10 i cieszy się liczbą 1,897 odsłon) postanowiłam przyrządzić wersję wegańską dla moich wegańskich czytelników. :)

 

Potrzebne składniki:

  • 3 łodygi selera naciowego
  • 1 1/2 pomidora
  • kilka liści młodej sałaty masłowej
  • kilka pomidorów suszonych z zalewy
  • kilka kaparów
  • garść szczypiorku
  • ocet balsamiczny
  • oliwa z zalewy z pomidorów suszonych

 

Na początek rwiemy sałatę masłową na mniejsze kawałki, następnie układamy pokrojone pomidory w ósemki, skrapiamy całość octem balsamicznym i oliwą, dodajemy pokrojony w kawałeczki (ok. 1 cm.) seler naciowy, pokrojone w paski suszone pomidory, kapary i posiekany drobno szczypiorek. Całość skrapiamy zalewą z pomidorów suszonych.

Gotowe! Bagietka posłuży nam do osuszenia talerza z oliwy i soków pomidorowych. ;)

 

Smacznego! Trochę koloru w ten pochmurny dzień.

 

Przepis bierze udział w akcji: