fot. K. Żmijewski

 

 

 

 

 

Jakiś czas temu miałam okazję uczestniczyć w warsztatach kulinarnych pod patronatem firmy Oleofarm.

Warsztaty odbywały się pod hasłem „Dietetyczne rewolucje”, towarzyszył im wykład dietetyk Katarzyny Wilkos na temat właściwości zdrowotnych olejów oraz naturalnych soków. Nr jeden firmy Oleofarm jest olej lniany, bazuje na nim znana dieta budwigowa, z którą miałam okazję się już wcześniej zapoznać. Prezentowane były propozycje na zdrowe śniadania,z dodatkiem olejów tłoczonych na zimno (m.in. z orzechów laskowych, olej sezamowy, olej z awokado, olej ryżowy, czy kukurydziany).

Podczas warsztatów byłam jedyną osobą reprezentującą blogi wegańskie/wegetariańskie i tutaj chciałabym zachęcić osoby, które do tej pory nie miały styczności z olejem lnianym – ma on wysoką zawartością tłuszczów wielonienasyconych oraz kwasów tłuszczowych omega-3, (kwasy tłuszczowe: kwas alfa-linolenowy (omega-3) i kwas linolowy (omega-6)), są one wyjątkowo ważne u wegan/wegetarian.

 

Był także czas na degustację soków, moim numerem jeden zdecydowanie jest sok z goji oraz z granatu. Do tej pory miałam okazję spożywać soki z brzozy firmy Oleofarm (ze względu na brak zawartości cukru i innych substancji słodzących), podczas warsztatów sięgnęłam po nowy dla mnie sok z brzozy z dodatkiem soku z jabłek, jak dla mnie bardzo dobre połączenie.

 

fot. K. Łuczak

Następnie miałyśmy okazję przygotowywać pod okiem kucharzy - Piotr Nadolskiego i Roberta Wojtali (hotel angelo, restauracja Sunlight) sałatki i pasty kanapkowe, tworząc do nich sosy na bazie olejów i soków.

 

fot. K. Żmijewski

Ja zdecydowałam się na przygotowanie zarówno sałatki jak i pasty, przepisy zdradzę wkrótce. ;)

 

Sałatka z avocado oraz pasta z koziego sera i zielonego groszku

Sałatka z avocado oraz pasta z koziego sera i zielonego groszku

fot. K. Żmijewski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przygotowane przez nas propozycje śniadaniowe były oceniane przez kucharzy i Panią dietetyk.

Niemalże jednogłośnie wyróżniono moją pastę, niemalże ponieważ Katarzyna Wilkos nie jest fanką serów kozich.

Piotr Nadolski i Robert Wojtala uznali za świetne połączenie koziego sera z zielonym groszkiem i olejem sezamowym, przełamanych surowymi składnikami.

 

z Robertem Wojtalą
fot. K. Żmijewski

Po werdykcie była okazja na spróbowanie stworzonych przez nas sałatek i past. I tutaj po raz kolejny zostałam miło zaskoczona, ponieważ moja pasta została także doceniona przez pozostałe blogerki. ;) Szybko zniknęła, także było mi niezmiernie miło.

 

Na rozluźnienie do degustowanych past i sałatek, sommelier z restauracji Sunlight zaserwował dwa rodzaje austriackich win: białe słodkie oraz czerwone wytrawne, które zdecydowanie przypadło mi do gustu. :)

 

Na koniec krótka wideorelacja autorstwa Karoliny Łuczak