Jedną z najlepszych pamiątek wakacyjnych okazały się kurki, świeże, pachnące lasem i bardzo drobne.

 

Moja propozycja to połączenie duszonych kurek z sosem śmietanowym na białym winie, w towarzystwie makaronu amarantusowego. Od razu zaznaczam, że nie polecam podgrzewania tego makaronu, bowiem się rozpada. Tak więc lepiej ugotować tyle, ile damy radę zjeść. ;)

Potrzebne składniki: 

  • 150 g makaronu amarantusowego świderki
  • 200 g świeżych kurek
  • 1 cebula
  • olej rzepakowy tłoczony na zimno
  • 25 g masła
  • 200 ml wina białego półwytrawnego
  • 10 łyżek jogurtu greckiego
  • 5 łyżek śmietany 12 %
  • pieprz grubo mielony
  • czubryca
  • sól gruboziarnista
  • garść świeżej natki pietruszki

Pokrojoną drobno cebulę podsmażamy na oleju na małym ogniu.

Następnie dodajemy oczyszczone kurki* i odrobinę masła, dusimy pod przykrywką na małym ogniu 10-15 min.

W międzyczasie gotujemy makaron.

Do kurek z cebulką dolewamy stopniowo wina, redukujemy.

Jogurt ze śmietaną i przyprawami mieszamy w kubku.

Na moment zestawiamy patelnię i dolewamy jogurt ze śmietaną.

Całość podgrzewamy, dodajemy pod koniec część posiekanej natki pietruszki.

Po zestawieniu z ognia łączymy sos z makaronem.

Podajemy, posypując całość świeżą natką.

 

Smacznego! ;)

 

 

*Jeśli mamy większe kurki, kroimy je drobniej i być może dłużej dusimy.